ODSŁONY:  

Wyjęte...

Adam Hetke, Agata Pietras.

12 grudnia w placówce Stowarzyszenia Antidotum, odbył się wernisaż, wieńczący tegoroczne działania warsztatu „Stygmat”. Uczestnicy wystawili swoje prace w różnej postaci. Obrazy, szkice, poezja czy instalacje będące połączeniem rzeźby i malunku.

Pocztówka dźwiękowa z wernisażu Radia Praga

Forma wystawianych prac była bardzo zróżnicowana. Malunki na płótnie papierze czy sklejce. Szkice na papierze czy różnego rodzaju kredkami malowane piękne kwiaty. Obrazy w trójwymiarze, do których stworzenia zużyte zostały po prostu przedmioty wszelkiej maści. Ramy i instalacje zwisające z sufitu i przepiękne rzeźby będące połączeniem bibelotów i resztek drzewa. Poezja pisana w różnej formie przez mieszkańców placówki i osoby zaprzyjaźnione, została wydana w postaci Almanachu, którego wykonanie samo w sobie jest osobliwe. Osobliwym akcentem była poezja przedstawiona za pomocą instalacji 3D, a także recytacja na żywo wiersza przez jednego z autorów.

Celem wernisażu, a także całego projektu było pokazanie społeczeństwu, że ludzie zwani „marginesem”, czują, myślą i mają duszę. Mają też chęć oraz odwagę wyrazić siebie poprzez niecodzienne środki wyrazu.

Po ponad półrocznym projekcie, zajęciach z animatorem sztuki i wielu namowach, osoby uważane za wykluczone i nieraz w wielu środowiskach spisane na straty, wyszły na jaw i uderzyły swoim przekazem z bardzo wielka siłą.

Moża by rzec, że wydarzenie to było ewenementem na skalę krajową. Nikt do tej pory nie pokusił się pokazać co czuje i myśli osoba „na boku” społeczeństwa w formie wernisażu organizowanego w placówce dla osób bezdomnych i uzależnionych. Sztukę traktuje się elitarnie. My chcieliśmy pokazać, że sztukę nosi się w sobie.

Na wernisażu gościli przedstawiciele lokalnych władz pan Artur Ciecierski – burmistrz Gminy Zakroczym, pan Andrzej Lenart – radny powiatu nowodworskiego, pani Barbara Malinowska – radna Gminy Zakroczym, osoby współpracujące ze Stowarzyszeniem, a także przedstawicielka „Tygodnika Nowodworskiego” oraz redaktorka z warszawskiego „Radia Praga”.

Każdy z gości był pełen podziwu i w swoich kilku słowach wyraził wyrazy podziwu: „szok-rewelacja i oby tak dalej”. Uczestnicy i autorzy mieli okazję przedstawić gościom zamysł ich prac czy opowiedzieć proces jej powstawania.

Każde z wystąpień kończyło się brawami. Wernisaż przebiegał w atmosferze dosyć luźnej, niemal domowej. Jeden z mieszkańców Domu, artysta muzyk, robił przyjemne tło muzyczne. Na stołach gościły domowe ciasta, napoje oraz owoce. Po przemowach i wystąpieniach nadszedł czas na rozmowy, wzajemne gratulacje i pytania zadawane autorom przez gości.

Wernisaż był wydarzeniem nowatorskim i pionierskim w Stowarzyszeniu, pokazujący, że tu w naszym Domu każdy może wyrazić siebie poprzez sztukę. Takie „wyjęte” nasze wnętrza – uczucia, przemyślenia, doświadczenia. Dla nas, domowników, ten dzień był uroczysty i świąteczny.

Mówią o sobie...

Słowem wstępu: obraz, którego nie trzeba komentować...

 

Ludzkie serce

Gdy zima pokazała swoje oblicze a przedmiot użytkowy swoją niezależność....